No i stało się. 14.09 zostałam TE ŚCIO WĄ. Taaaaaaa... teraz wszystkie dowcipy o "mamuśkach" będę brała dzielnie na klatę.
Czas
przed, w trakcie, i po... był tak intensywny, że dziś patrząc wstecz,
nie wierzę, że to wszystko JUŻ za mną. I bardzo dobrze, bo drugi raz bym
chyba tego nie przeżyła.
No i muszę spisać na łamach wszystko,
co jeszcze nie umknęło z mojej pamięci. A było tyyyyyyyle tego, że to
będzie mega wyzwanie. Zróbcie sobie kawkę już teraz, bo przerwy na
reklamy nie będzie.
No to jedziem z tym koksem.
"Wtedy dopiero warto brać się za pisanie, jeśli mamy odwagę napisać to, czego nie mielibyśmy odwagi powiedzieć" Emil Cioran.
środa, 25 września 2019
czwartek, 19 września 2019
.......................
Płacz....
ból.. niedowierzanie.... Ułamek sekundy i Marcina już z nami nie ma. A
przecież to mogłabym być ja. To moją głowę mógł rozłupać spadający
odłamek skały. Byłam tuż obok. Obrazek jak z widokówki. W górze piękne
góry... w dole pluskające się małe dzieci, wraz z rodzicami. Woda, która
dawała wytchnienie w tym upalnym dniu. Pozowanie do zdjęć, które robiła
nam jego żona. Potem świst i Marcin pada
do płytkiej wody, która momentalnie zmienia kolor. Krzyk Renaty i mój
szloch, że on nie żyje. Mam pewność, bo próbuję wydobyć jego głowę z pod
wody i widzę odsłonięty mózg. Szok.
Wszyscy zachwycaliśmy się, jakim są dobrym małżeństwem. Poznałam ich w ubiegłym roku w Szklarskiej, a teraz się spotkaliśmy w Iwoniczu. Wielka radość i niedowierzanie, że " góra z górą...." Ten obraz pozostanie mi w pamięci na zawsze.
Spoczywaj w spokoju......
...............................................................................
Nie mogło zabraknąć tego wpisu, który umieściłam w całkiem innym miejscu, tuż po wypadku. Dziś dojrzałam do tego, by ruszyć do przodu. Tym bardziej, iż dopiero co, wydałam za mąż swoją córkę. Wydarzenia z wesela opiszę w następnym poście.
Wszyscy zachwycaliśmy się, jakim są dobrym małżeństwem. Poznałam ich w ubiegłym roku w Szklarskiej, a teraz się spotkaliśmy w Iwoniczu. Wielka radość i niedowierzanie, że " góra z górą...." Ten obraz pozostanie mi w pamięci na zawsze.
Spoczywaj w spokoju......
...............................................................................
Nie mogło zabraknąć tego wpisu, który umieściłam w całkiem innym miejscu, tuż po wypadku. Dziś dojrzałam do tego, by ruszyć do przodu. Tym bardziej, iż dopiero co, wydałam za mąż swoją córkę. Wydarzenia z wesela opiszę w następnym poście.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Ostatnio na tapecie
tu grzeliście ławę najczęściej
-
Pierwszy dzień wiosny 2025 nie zrobił na mnie żadnego wrażenia ( wszak nie poszłam na wagary) Dlatego też przejdę nad nim do porządku dzien...
Etykiety
sanatorium
problemy
wycieczka
budowa
podróż
praca
zabawa
kolega
morze
mąż
wyjazd
Małż
auto
blog
dylematy
ksiądz
pamięć
przygoda
rehabilitacja
tańce
wesele
wizyta
zaskoczenie
życzenia
Konstancja
argumenty
blondynki
cud
dom
fachowcy
imieniny
integracja
koleżanka
kłótnia
majster
narodziny
ogród
początek
powrót
pragnienie
propozycja
rocznica
rodzina
siostry
spostrzegawczość
sprzątanie
syn
urodziny
urzędnik
wnuczęta
zakupy
zguba
święta
święto
żona
Nowy Rok
Nowy Rok plan przygoda ogień
apel awaria wycieczka morze koncert
auto awaria holowanie sąsiad
auto zakup akademia babcia
autobus
awaria
bal
bank
bociek
bunt
cel
choroba
cmentarz
dach
demencja
deszcz
działanie
egoista
film
folklor
goście
gra
gwara
góra
głos
higiena
historia
informacja.
irytacja życie rodzinne spokój
jazda
kazanie
kelnerka
kierat
kieszonka
klucze
kobieta
kolacja walentynki
koledzy
koleżanki
kolęda
komplement
komórka kolega podejrzenia
kwiaty
lód
marzenia
masaż
matka
metoda
miłość
mądrość ludowa
mężczyzna
nerwy
niespodzianka
nowe miejsce
nowy sprzęt
odchudzanie święto zaskoczenie mąż
odcinki
odwyk uzależnienie słodycze
ognisko
pieszczoty
plaża
podarki
pogoda operator sms córka poród Anioł
pomoc
pomyłka
porada
porządek sukienka pułapka ratunek
postanowienie
powiedzenia
pozytywne postrzeganie świata
pośpiech
prezent
prośby
przebranie
przedwiośnie
przemyślenia
przeprosiny
przyjazd
pytania
radość
relacja
remont
rocznica śnieg zaskoczenie tajemnica proboszcz
rozmowy
rozterki
rubikon
rysa
sanatorium koleżanki
sanatorium masażysta pogoda fajfy flirt
schemat
siostry rodzina relaks blokada
spełnienie
spowiedź
strata
sylwester
synowie
szał
szczęście
szwagierka
słońce pole truskawki pielenie opalanie.
tatuś
teleporada zdrowie lekarz zdumienie cud
teściowa śmierć rocznica
torebka
troska
tęsknota
uraz.
wesele goście suknia zabawa
wróżba
wspomnienia
wspomnienia sylwester święta
wycieczka morze szaleństwo
wyjaśnienie
wyobraźnia
zakochani
zakupy ekologia wesele
zdjęcia
zdrowie
zima
zmiany
znajomy
zęby
złość bezradność zdumienie
ściana
śmieci
śniadanie
święta prezenty zaskoczenie radość
święta wypieki foremki wzrok komórka zaskoczenie