No i 32 rocznicowego świętowania małżeństwa nie było.Nie powróci nigdy.Nigdy też nie napiszę... " Spędzam czarowne chwile z teściowom".Tak. Teściowa zmarła. No przecież, że nie mam jej tego za złe. No co wy? Za to Małż się nie popisał wyobraźni@, bo zadzwonił do mnie o 2. 37. Telefon o takiej porze nigdy nie wróży niczego dobrego, więc nim odebrałam, byłam bliska zejścia. A potem to zasnąć nie mogłam. Wobec tego polazłam do kuchni i upiekłam sernik, który miałam piec na rocznicow@ kolacje.