W kolejnym dniu na rehabilitację przybyłam w krótszych leginsach. Wczoraj musiałam podciągnąć spodnie, aż za kolano. Ponieważ nogawki były wąskie, to miałam spore problemy. I tak gdy prąd powodował mrowienie kolana, zaciśnięta opaską z nogawki noga, była cała "w mrówkach nieprądowych" i błagała o dopływ krwi.